Telefoniczna Poradnia Pomocy Palącym: 801 108 108
Lifestyle

Opublikowano piątek, 12-12-2014

Zdrowy nudziarz?

Rozmowa z Mają Bohosiewicz

Pyt: Czy zdrowego stylu życia można się nauczyć? Czy jest przyjemny? Czy to nie zawracanie głowy?
Maja: Nie chodzi o naukę! Chodzi o fun! O znalezienie radości w dbaniu o siebie, w ruszeniu się z kanapy! Chcesz wyglądać dobrze, zdrowo – wybierasz właściwe kosmetyki, ciuchy, szminki, ale to nic nie pomoże, kiedy twoje ciało jest zatrute od środka. Ta sztuczka się nie uda. Wstaję rano i wiem, co chcę dziś zrobić. Zaczynam dzień od treningu – bieganie, siłownia dają mi energię i czas na zaplanowanie w głowie całego dnia. Przygotowanie do spotkań, rozmów, pracy. Ten czas to rzeczywiście czas tylko dla mnie. Zbieram myśli, analizuję, co się wydarzyło wczoraj, co mogę dziś zrobić inaczej i lepiej. A do tego po porannym treningu – czasem godzinnym, czasem krótszym – czuję, że naprawdę odwaliłam już kawał dobrej roboty dla siebie i mogę zająć się sprawami zawodowymi.

Pyt. Jeśli zrobilibyśmy badanie opinii publicznej, zapewne większość Polaków przyznałaby, że uważa osoby prowadzące zdrowy tryb życia za nudniejsze niż te, które „korzystają z życia”. Ale czy naprawdę tak jest?
Czy ten, kto na śniadanie wsuwa biały ser z warzywami, do obiadu serwuje warzywa, np. rzodkiewkę z ogórkiem i zamiast oglądać piłkę nożną przed telewizorem, sam idzie pobiegać lub zagrać może być nudziarzem? Czy można się nudzić z kimś, kto jest w ciągłym ruchu?
Jeszcze jako bardzo młoda dziewczyna zauważyłam, że stereotypy mijają się z prawdą. Odkąd pamiętam, byłam lubianą kumpelką w szkole. Miałam mnóstwo koleżanek i kolegów, z którymi czas spędzaliśmy na imprezach i szaleństwach, ale sport był zawsze dla mnie ważny. Dzięki zajęciom sportowym stworzyłam bliskie i oparte na zaufaniu więzi, które do dziś są trwałe. Dziś po tylu latach nadal szalejemy razem. Sport nauczył mnie dyscypliny, pokory, uświadomił, że jeśli chcesz osiągnąć swój cel, musisz na niego zapracować. Co szybciej i lepiej weryfikuje twoją pracę, zaangażowanie, kiedy jesteś dzieckiem? Sport! Kiedy pobiegniesz szybciej, skoczysz wyżej, wrzucisz do kosza kilka punktów więcej. A do tego dochodzi uznanie grupy! Podziękowania zespołu. Dajmy dzieciakom szanse bycia lepszymi.

Pyt.: Sport OK, może być motywujący, ale zdrowe jedzenie często odbierane jest jako trudne w realizacji. Ty zawsze byłaś nastawiona na zdrowe jedzenie?
Tu ważna jest rola rodziców. Dzieciaki z natury najczęściej wybiorą coś słodkiego, wysoko przetworzonego i łatwo dostępnego. Dopóki nie wiesz, co ci szkodzi, jak ci szkodzi, nie myślisz o tym. Tak jak z papierosami – kiedyś nikt, nie myślał, nie wiedział, że są tak śmiertelnym zagrożeniem dla zdrowia i życia. Dziś dzięki wiedzy o rakotwórczych i chorobotwórczych właściwościach papierosów, coraz mniej ludzi po nie sięga. Jeśli chodzi o młodzież, wierzę, że właśnie sport może najskuteczniej utrzymać dzieciaki z dala od tej trucizny. Jeśli sam nie możesz sobie z czymś poradzić, pomoże drużyna, a to bardzo ważne. Mnie w ogóle szokuje, że można nie dbać o siebie! Że można bez wyrzutów sumienia truć siebie papierosami, cukrem, tłuszczem, chemicznymi środkami, alkoholem.

Czy pijany w sztok chłopak lub śmierdząca papierosami dziewczyna mogą być fajniejsi niż bawiąca się na imprezie lub pod sceną dziewczyna dobrym humorze? Czy „przysmucający” bełkot wydawany z cuchnących alkoholem i papierosami ust może być bardziej atrakcyjny niż energiczna rozmowa z trzeźwym i błyskotliwym umysłem? Jeśli tak, to sprzyja to niezdrowym gustom i nie jest w moim guście.




Back to Top ↑