;
Telefoniczna Poradnia Pomocy Palącym: 801 108 108

Mam 50 lat palę 30 lat , podjęłam decyzję o zaprzestaniu tego okropnego nałogu.Dziś jest 6 dzień mojego nie palenia i…. mam kryzys. Do decyzji i dnia rzucania palenia przygotowałam się razem z Wami , tę stronę ,,przerobiłam,, powiedziałabym ,,tysiąckrotnie,,jesteście wsparciem dla mnie znam wszystkie za i przeciw ,wiem że będę miała kryzysy ja to wszystko wiem ,ale nie sądziłam że ten dzień tak szybko będzie.Nie kupię papierosów bo jestem tak zdesperowana aby nie palić że nie ma mowy.Napiszę coś o sobie ; rok temu przeszłam załamanie nerwowe i wyszłam z tego bez leków ,ale przy ogromnej pracy Pani psycholog i rodzinie,dziś jestem osobą silniejszą i spokojniejszą,zmieniły mi się priorytety ale…….. i tu następuje paradoks w ten ciężki czas były dla mnie papierosy wszystkim co mnie uspakajało. Dziś wiem że to było tylko złudzenie ale wtedy tak nie myślałam. Ten okres czasu jest już za mną. Jakiś czas temu podjęłam decyzję o rzuceniu palenia ,,czas na porządki w swoim życiu,, czytałam bardzo dużo na ten temat ale to wasza strona przygotowała mnie do dnia ,,0,, prowadzi mnie przez ten również ciężki czas,czy dam radę nie wiem jestem tylko człowiekiem. Od 6 dni mam włączony komputer na Waszej stronie , nie siedzę przy nim ale jak coś się dzieje czytam pytania i odpowiedzi ludzi którzy są w tej samej sytuacji co ja i pomaga. Napiszę że ciśnienie wróciło do normy,ataki migreny mam nadzieję że będą mniejsze,ale niepokoją mnie ataki duszności jest to w czasie kiedy paliłam papierosa tj.rano po kawie,po obiedzie,i przed spaniem to są najgorsze momenty i wieczorem zaczynam być bardzo nerwowa,książka nie pomaga,muzyka relaksacyjna również nie,a leków uspakajających nie mogę brać nawet tych ziołowych bo bardzo boli mnie głowa i wymiotuję.Jedyny lek jaki mam to barbituran i mogę go tylko wziąć przy bardzo wysokim ciśnieniu,(mam nadzieję że termin gwarancji mu minie i go wyrzucę) jak już pisałam ciśnienie jest już ok. Bolą mnie również stawy, nie pisałam że w rzucaniu palenia pomaga mi plaster (tabletki,gumy są wykluczone).Plaster jest o mocy 14 mg ,tak ten słabszy bo paliłam do 10 papierosów dziennie ale i bywało że więcej.Paliłam przez tyle lat że bez terapii wspomagającej nie dałabym rady.Bardzo dziękuję że jesteście i bardzo proszę o odpowiedz jeśli to możliwe.


Back to Top ↑