;
Telefoniczna Poradnia Pomocy Palącym: 801 108 108

Dzień dobry, bardzo chcę rzucić palenie jednak nie umiem. Papierosy są afrodyzjakiem w moim życiu, czymś co pozwala mi przetrwać szarość dnia i widzieć jakiekolwiek kolory. Papierosy sa też moimi antydepresantami, ponieważ dzięki nim mogę się odstresować. Moje pytanie brzmi zatem jak mogę rzucić palenie, kiedy one nadają sens memu życiu?

Witam,

W Pani wiadomości zaznaczają się dwie ważne kwestie. Pani przekonania dotyczące konieczności palenia bardzo mocno podtrzymują i wręcz uzasadniają dalsze palenie. Może warto skonfrontować się z nimi z maksymalną uczciwością wobec siebie i znajomością pewnych mechanizmów, które generują takie właśnie przekonanie.
Nie można zaprzeczać, że nikotyna zawarta w dymie tytoniowym jest substancją psychoaktywną, która przez pewien czas (max do 2 godzin) wywołuje przyjemne odczucia i poprawia nastój. Niestety w dłuższej perspektywie sprzyja obniżeniu nastroju, ponieważ w uzależnionym od nikotyny mózgu zachodzą zmiany powodujące zaburzenia równowagi biochemicznej. Odczuwane jest to jako pogorszenie nastroju, drażliwość czy mniejsza tolerancja na stres. Tak więc, z jednej strony paląc papierosy doraźnie poprawia Pani nastrój i dodaje kolorów życiu, a z drugiej niestety odbiera sobie Pani szansę na obiektywne postrzeganie rzeczywistości i powoduje gorsze samopoczucie. Rzucenie palenia początkowo może oczywiście wiązać się z pogorszeniem nastroju, ale po ustąpieniu objawów odstawiennych nastrój poprawi się.
Kolejną sprawą jest rozważenie konsultacji z psychologiem i ewentualnie włączenia antydepresyjnego. Być może dopiero wzmocniona psychicznie będzie Pani w stanie zmobilizować się do rzucenia palenia.
Serdecznie pozdrawiam
Irena Przepiórka


Back to Top ↑