Telefoniczna Poradnia Pomocy Palącym: 801 108 108
Aktualności

Opublikowano środa, 03-12-2014

Epidemia chorób odtytoniowych – problem globalny

Papierosy zjadają Cię żywcem. Palenie zżera organy i tkanki twojego ciała. Serce, płuca, usta, zęby i gardło. Nawet mózg. Rzuć palenie już dziś. Zadzwoń pod numer 801 108 108, aby uzyskać informację i pomoc.

Używanie tytoniu jest problemem globalnym. Obecnie, ponad 1,2 miliarda ludzi na świecie używa wyrobów tytoniowych. W większości krajów najczęściej pali się papierosy, ale są też takie, w których popularne jest palenie fajki wodnej (np. w krajach arabskich) żucie tytoniu (np. w Indiach) lub doustne używanie tytoniu w innej formie (snus w Szwecji). W przeszłości w krajach Europy Wschodniej, przede wszystkim w Rosji, bardzo popularne było palenie machorki, mocnego tytoniu zawierającego dużą ilość substancji smolistych, który służył do skręcania papierosów.

W niektórych krajach częstość palenia papierosów, historycznie rzecz biorąc, była bardzo wysoka. W Wielkiej Brytanii w latach 50. paliło 80% mężczyzn, w Polsce odsetek palących mężczyzn w młodym i średnim wieku przekroczył 70% w latach 80. W Rosji i Chinach obecnie pali papierosy 60% mężczyzn – czyli kilkaset milionów ludzi. Choć są regiony i populacje, gdzie używanie tytoniu nie jest wciąż tak częste, to epidemia ta szybko tam dociera. Dotyczy to w szczególności palenia papierosów w krajach rozwijających się, gdzie po tytoń coraz częściej sięgają mężczyzni, ale także kobiety (w szczególności młode).

Tytoń jest od kilku dziesięcioleci największym zabójcą ludności na świecie. Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) szacuje, że w XX wieku z powodu używania tytoniu zmarło 100 mln ludzi. Obecnie każdego roku liczba zgonów odtytoniowych na świecie przekracza 5 milionów – to więcej niż w przypadku epidemii gruźlicy, AIDS i malarii razem wziętych. W europejskim regionie WHO szacowana liczba przedwczesnych zgonów (w młodym i średnim wieku) przypisanych epidemii palenia tytoniu sięga 1,6 mln rocznie, a w 27 krajach Unii Europejskiej 700 tys.

Prognozuje się, że jeśli nie zostaną podjęte odpowiednie kroki dla ograniczenia używania tytoniu, to w XXI wieku liczba zgonów odtytoniowych będzie szybko rosła. Przed 2030 r. corocznym następstwem tej epidemii będzie śmierć około 8 mln ludzi, między 2000 a 2050 r. umrze 450 mln palaczy, a do końca XXI wieku nawet miliard. WHO ocenia, że przed 2030 r. ponad 80% zgonów przypisanych używaniu tytoniu na świecie będzie miało miejsce w krajach o niskich i średnich dochodach. Połowa palaczy, jeśli nie zerwie z nałogiem, umrze przed 65 r.ż., czyli w pełni swojego zawodowego i społecznego rozwoju. Skutki epidemii chorób odtytoniowych mogą być katastrofalne nie tylko dla zdrowia ludzi, ale także rodzić poważne problemy demograficzne i ekonomiczne.

Epidemia palenia tytoniu i chorób odtytoniowych zmierza w różnym kierunku w krajach rozwiniętych i rozwijających się. W krajach rozwiniętych, np. w Unii Europejskiej, USA czy Australii konsumpcja tytoniu, głównie papierosów od wielu lat spada, w niektórych mówi się nawet o końcu tej epidemii, choć zakłada się różne drogi do osiągnięcia tego celu. Nowa Zelandia chce go osiągnąć w 2025 roku, Finlandia w 2040. W Polsce, gdyby obecne tempo spadku konsumpcji papierosów dało się utrzymać przez kolejne 20-30 lat, to w 2040 r. jej poziom byłby taki, jak w latach 30-tych XX wieku, można by więc mówić o sukcesie na miarę zamierzeń Finlandii. Niestety, obraz zmian w postawach wobec palenia tytoniu jest w krajach rozwiniętych na ogół różny w populacjach mężczyzn i kobiet. Wśród mężczyzn, częstość palenia tytoniu od dziesięcioleci zmniejsza się – pozostaje natomiast na wysokim poziomie lub rośnie wśród kobiet. W konsekwencji liczba zachorowań i zgonów na raka płuca i inne schorzenia wynikające z palenia tytoniu systematycznie spada, wśród mężczyzn, wzrasta natomiast u kobiet. W wielu krajach rak płuca jest od wielu lat lub od niedawna główną przyczyną zgonów nowotworowych wśród kobiet.

Epidemię chorób odtytoniowych można skutecznie ograniczyć, jeśli w większości krajów wprowadzi się w życie zapisy Ramowej Konwencji Światowej Organizacji Zdrowia o Ograniczeniu Używania Tytoniu. Szacuje się, że w ten sposób w ciągu najbliższych dziesięcioleci można by uratować od przedwczesnej śmierci co najmniej 115 milionów ludzi na całym świecie. Polska ratyfikowała Konwencję w 2006 r., ale wciąż nie wprowadziła w życie wielu jej zaleceń.




Back to Top ↑