Telefoniczna Poradnia Pomocy Palącym: 801 108 108
Aktualności

Opublikowano wtorek, 08-12-2015

Być rodzicem. Być wzorem do naśladowania

Mamo, ja też chcę się pomalować!

Ostatnio moja trzylatka coraz częściej chwyta za moje kosmetyki, pudry oraz błyszczyki i biegnie z nimi przed lustro, aby „się upiększyć”. Oczywiście w domu mamy masę śmiechu z jej zachowań, ale podczas tygodniowego pobytu w Jastarni, kiedy chwyciła w swoją małą rączkę tusz do rzęs, uparła się przed kolacją, że chce mieć pomalowane brwi i rzęsy. Te drugie jakoś wmówiłam jej, że już ma pomalowane, ale wyobraź sobie przedszkolaka z mocno podkreślonymi brwiami w restauracji, jedzącego swoje spaghetti napoli? Nie wiem, co myśleli o nas pozostali goście restauracji. Ja byłam szczęśliwa, że Gabi spokojnie je swój posiłek i jest zadowolona z tego jak szykownie spędza wieczór.

Bardzo często zauważamy, że Gabi zaczyna mówić naszym językiem. Kiedyś użyłam przy niej takich słów, jak: spoko, jedziemy na chatę, co za wiksa. Małe dzieci oczywiście nie używają takich sformowań same z siebie, ale nie od dziś wiadomo, że dziecko jest jak gąbka – chłonie wszystko, co się dookoła niego znajduje i nagle po jakimś tygodniu, młoda otwiera szufladę w kuchni, która sama się potem domyka i mówi: ale wiksa! Wracając z podróży pyta, czy jedziemy na chatę, a jak ją o coś prosimy i w końcu ulega mówi takie przeciągłe: spooooko! A ja oczywiście chcę jak najlepiej dla swojej córki.

Dla mnie bardzo ważne jest wychowanie przez dawanie przykładu. I nie mówię tutaj, aby podawać przykłady i sypać nimi, jak z rękawa, ale BYĆ przykładem, być dobrym człowiekiem, nie popełniać błędów, móc spojrzeć sobie w lustrze prosto w oczy, być fair wobec siebie, swojej rodziny, swojego środowiska. Dziecko uczy się świata od rodziców. Poznaje to, co mu pokażemy, zachowuje się w podobny sposób i czerpie z tej wiedzy garściami. Dziecko jest naszą kopią, więc ja chcę być dobrym wzorem do naśladowania dla mojej córki.

Kiedyś popalałam. Przyłapała mnie na tym mama i ze złością powiedziała „Ja nie palę to Ty też nie będziesz! Nigdy więcej nie chcę Cię widzieć z papierosem w ustach! Nie po to Cię rodziłam, żebyś teraz się truła”. Już wtedy jej słowa zrobiły na mnie duże wrażenie i rzeczywiście – więcej mnie z papierosem nie zobaczyła, postanowiłam ukrywać się jeszcze lepiej, a po latach zrozumiałam, co miała na myśli i ostatecznie rzuciłam palenie. Ale czy takie słowa wypowiedziane przez matkę, która pali zrobiłyby na mnie wrażenie? Czy ojciec, trzymający papierosa w dłoni, mówiący „Nie pal, nie warto!” jest dobrym przykładem? Takie słowa z ust palaczy brzmią mało wiarygodnie, zawsze tak było, jest i będzie. Wymagasz? To daj przykład, wymagaj w pierwszej kolejności od siebie. Wychowanie przez świecenie przykładem jest najlepszą metodą wychowawczą.

Niestety, z widokiem papierosów spotykamy się bardzo często. Nie tak dawno temu można było zobaczyć reklamę w gazecie, ciekawe bilbordy, plakaty w sklepie. Życie młodego człowieka również oparte jest o tytoniową fascynację – w niejednym filmie główny bohater zawsze trzyma papieros w ustach, żegna się czule z piękną kobietą i spada ratować świat. Już sam fakt, że na dużym ekranie pojawia się ten kawałek białej bibułki sprawia, że od najmłodszych lat jesteśmy oswajani z tematem papierosów.

Jednak nie tylko w kinie można się spotkać z nikotyną. Z pewnością i w Twoim najbliższym otoczeniu jest ktoś, kto pali. Ja pierwszy kontakt z papierosem i próbą zapalenia miałam jako trzy, może czterolatka. Mój dziadek palił jak smok. Kiedy rodzice wyjechali z domu na parę godzin, a ja razem z bratem zostaliśmy pod opieką dziadka stało się to, co musiało stać. Wyciągnęliśmy jakieś pety z kosza na śmieci, sięgnęliśmy po zapałki i chcieliśmy poczuć się tak, jak dziadek. Bo skoro on może to dlaczego nie my? Na szczęście mama prawie w tym samym momencie weszła do domu i ustawiła nas do pionu. Istniało realne niebezpieczeństwo zapalenia całego domu, bo przecież dwoje przedszkolaków i ogień? Finał mógł być tragiczny.

Ostatnio też wracając znad morza, zatrzymaliśmy się na obiad w fajnej drewnianej knajpie, niedziela popołudniu, więc sporo ludzi. Siedząc, byliśmy blisko stolika z na oko ośmiolatką jej mamą i chyba ciocią, właśnie zamawiały desery lodowe, zjadły w czasie kiedy my wcinaliśmy obiad, po czym ta mała: „to idziemy na papieroska?”. Oczywiście była to żartobliwa kalka z zachowań, które obserwuje na co dzień. Uśmiały się panie z tego i tyle było tematu…

Dziecko wychowywane przez palących rodziców może z jednej strony być dożywotnim przeciwnikiem papierosów – dym tytoniowy wdychany od najmłodszych lat może spowodować niechęć do tytoniu na całe życie. Jednak doświadczenie też pokazuje, że w większości jest zupełnie inaczej: to, co przeszkadzało dziecku staje się interesujące dla nastolatka, a możliwość podbierania rodzicom papierosów jest znacznie łatwiejsza. Do czego to doprowadzi? Jeśli pali najbliższy członek rodziny, mama i tata – to ja też. Palę, bo mogę. Dlatego ja nigdy w życiu nie wezmę papierosa do ust i nie będę palić przy dziecku. Nie dam nikomu tego zadowolenia i argumentu: jeśli Ty możesz to dlaczego nie ja?

Mam swoją teorię na temat używek i sięgania po „dodatkowe” rozrywki – robią to tylko ludzie, którzy są słabi, którym czegoś w życiu brakuje. Paleniem zapełniają pustkę. To bardzo smutne, ale prawdziwe. Czy ktoś, kto jest szczęśliwy sięga po używki? Czy musi dodatkowo „się relaksować”? Ja kiedyś musiałam, byłam nieszczęśliwa, a papieros dawał chwilową ulgę. Teraz mam to szczęście bez nikotyny. Wiem, czego mi brakowało.

Człowiek nie idzie w nałóg jak mu jest dobrze. Jak jest Ci dobrze w życiu, jak jesteś spełniony (…) to tej czarnej dziury nie masz. Nie musisz jej ani zapijać, ani palić, ani ćpać. Krzysztof Antkowiak (uzależniony), 20m2 talk-show, odc. 179

Jestem szczęśliwa, jestem mamą i chcę być dobrym wzorem do naśladowania, nie tylko dla mojej córki, ale również dla moich najbliższych. Bo warto żyć w zgodzie, w spokoju, bez nałogów. I wolę by chciała „malować się tak jak mama”, niż „iść na papierosa, tak jak mama”

Autor: Maria Wolna-Pasek, autorka bloga www.oczekujac.pl

Tags: , , ,




Back to Top ↑